Magia bibliotek

Biblioteka niewątpliwie ma w sobie coś magicznego – niezwykłą atmosferę. Przekraczając jej próg, od razu czujemy, że jest to miejsce wyjątkowe. I nawet jeśli nigdy nie zastanawialiśmy się nad powodami tego doznania, zazwyczaj od razu przy wejściu udziela się nam nastrój pewnego rodzaju podniosłości. Dlaczego? Czy to skutek często monumentalnej architektury budynków bibliotek? Czy obcowania z księgozbiorem – budzącym szacunek źródłem wiedzy? Czy po prostu wynik stosowania się przebywających tam ludzi do tabliczki „Prosimy o ciszę”? Nie tylko. Tomasz Kruszewski w swojej rozprawie habilitacyjnej bardzo dokładnie przeanalizował wszystko to, co sprawia, że biblioteki są tak wyjątkowymi miejscami.

Autor do biblioteki ma niemal stosunek personalny – jakby była ona rozumnym, rozwijającym się samodzielnie bytem, czerpiącym niejako „życie” od osób, które ją stworzyły i które w niej przebywają. Biblioteka ma według niego swój język – quasi-język – za pomocą którego tworzy przekazy (ten temat poruszany był już we wcześniejszych pracach z semiotyki i antropologii kulturowej). Zdaniem autora, obdarzona jest ona „duchem”, specyficzną aurą wpływającą na jej „tożsamość”. Czasem ta personifikacja wydaje się przesadą, nadmiarem „magii” i „uduchowienia”. Ale celem autora było tu pokazanie biblioteki w przestrzeni symbolicznej. Na aurę biblioteki bardzo duży wpływ mają jednak jej fizyczne aspekty. Badacz bardzo dokładnie przeanalizował różne style architektoniczne bibliotek, ich położenie w przestrzeni fizycznej miasta i w otoczeniu społecznym. Wędrówkę po bibliotece zaczyna od opisów gmachów, elewacji frontowych, wejść głównych. Następnie przedstawia idee projektowania wnętrz bibliotek i doboru wyposażenia. Omawia typy czytelników i osób „odwiedzających” te instytucje, a także zachowania pracowników oraz systemy zarządzania bibliotekami. Kruszewski zebrał naprawdę imponujący materiał badawczy – opisy i ilustrację bibliotek z całego świata, zarówno tych o klasycznej architekturze, jak i nowoczesnej. Jego zdaniem nowoczesne biblioteki tracą swoją nobliwość. Obecnie mają być maksymalnie funkcjonalnymi miejscami zdobywania informacji, wypoczynku i rozrywki. Coraz bardziej upodabniają się do przestrzeni biurowych i handlowych. W nowoczesnej bibliotece nie czujemy nastroju skupienia i pokory wobec wiedzy. Mamy czuć zadomowienie, swobodę, relaks. Symboliczny kres przeszłości bibliotek to – jak pisze autor – czas rewolucji mediów elektronicznych i narodzin społeczeństwa informacji. Jaka w takim razie przyszłość czeka biblioteki? Czy przekształcą się one w muzea, jak to prorokują nowoczesne społeczeństwa, takie jak amerykańskie? Czy potrzeba funkcjonalności przemieni je w „żyjące biblioteki”, czyli „miejsca spotkań z ciekawymi ludźmi”? W Danii coraz popularniejsze są „kombajny usługowe”, które łączą pod jednym dachem i w jedną instytucję bibliotekę publiczną lub szkolną z domem kultury, galerią sztuki i salą koncertową.

Niechętny rewolucjom autor książki tłumaczy jednak: „Biblioteki zmieniają się w czasie, próbując nadążyć za potrzebami jednostki. Lecz o ile forma biblioteki jest zmienna, o tyle jej „duch” jest trwały i niezbędny”.

Książka Kruszewskiego przeznaczona jest dla koneserów tematu. Przez recenzentów określona została jako nowatorska i jedna z najbardziej ambitnych prac humanistycznych w polskiej literaturze naukowej.

JZJ

Tomasz Kruszewski, Przestrzenie biblioteki. O symbolicznej, fizycznej i społecznej obecności instytucji , WYDAWNICTWO NAUKOWE UNIWERSYTETU MIKOŁAJA KOPERNIKA, Toruń 2012.