Moja przygoda z Nauką

Anna Dziedzicka

W związku z artykułem Marka Wrońskiego Przedawnienie się zbliża („Forum Akademickie” nr 7-8/2019) przedstawiam dla przeciwwagi własną historię, też dotyczącą nieuczciwości naukowej. Chodzi tu o nieuczciwość osoby wydającej werdykt, który zaprzecza opinii około pięćdziesięciu profesorów wchodzących w skład dwóch rad wydziału na dwóch różnych uczelniach. Nigdy nie poznałam jego/jej nazwiska – w tamtych czasach (1977-78) Centralna Komisja to był prawdziwy „sąd kapturowy”. Sprawa nie jest jednostkowa, wiem, że ludzie bardziej ode mnie odporni nawet trzykrotnie przedstawiali habilitację, czasem i tak bez skutku. Jestem już na emeryturze. Przeżyłam, bo znam swoją wartość. Ale zadra tkwi przez te wszystkie lata. Podaję swoją historię jako dowód, że nieuczciwość naukowa występuje nie tylko po stronie ubiegających się o stopnie naukowe, lecz także po stronie oceniających.

Więcej w elektronicznym i drukowanym wydaniu FA.