W kleszczach choroby

Mariusz Karwowski

I bez spoglądania w kalendarz prof. Łukasz Adaszek doskonale się orientuje, że właśnie nadeszła wiosna. Podobnie parę miesięcy później nie musi wyglądać za okno, by wiedzieć, że dopiero co zaczęła się jesień. Jeszcze do niedawna rytm pór roku wyznaczał mu pewien owczarek, którego właściciel regularnie przyjeżdżał w Lubelskie na imieniny, a potem urodziny swojej teściowej. Harce wokół jej domu, położonym nieopodal lasu, zawsze jednak kończyły się dla czworonoga tak samo – pilną wizytą w klinice przy ul. Głębokiej. Za każdym razem pomoc przychodziła na czas i psa udawało się uratować.

Więcej w elektronicznym i drukowanym wydaniu FA.