Dwiema nogami w innym wymiarze nauki

Mariusz Karwowski

Zdawałoby się, że nie ma lepszego miejsca do tworzenia innowacji niż Dolina Krzemowa. Marcin Staniszewski obrał jednak inny kierunek. Po skończeniu studiów inżynieryjnych na uniwersytecie w Akron w USA i współpracy z NASA powrócił nad Wisłę. Już wtedy myślał o wynalazku, który ma szansę zrewolucjonizować medycynę. Technika działania laserowej mikrosondy detekcyjnej do nowotworów piersi będzie wprawdzie podobna do biopsji, ale z wyjątkiem etapu pobierania materiału. Dzisiaj oceniany on jest morfologicznie przy użyciu mikroskopu świetlnego i na tej podstawie podejmuje się decyzje o sposobach dalszego leczenia. Czas oczekiwania na wyniki to dla pacjentki wieczność. Za pomocą mikrosondy lekarz otrzyma informację w mgnieniu oka. Urządzenie ma być na tyle czułe, że nie będzie potrzeby wbicia się do guza, wystarczy – w jego okolice. Wkłucie się do pacjentki igłą cieńszą niż włos nie spowoduje żadnego dyskomfortu, a jeśli nawet, to będzie on minimalny w porównaniu z tradycyjną techniką diagnostyczną.

Więcej w elektronicznym i drukowanym wydaniu FA.