Naukowe grzeszki

Marek Wroński

22 stycznia 2013 r. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie została obroniona dysertacja doktorska Dzieje parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Sokołowie Podlaskim w XIX i XX wieku autorstwa ks. Pawła Grzeszka, ówczesnego wikariusza parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Siemiatyczach. Promotorem rozprawy był ks. dr hab. Waldemar Graczyk, prof. UKSW. 4 lutego 2013 r. Rada Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW nadała ks. Grzeszkowi stopień doktora nauk humanistycznych w zakresie historii. Młody ksiądz (urodzony w 1979 r. w Węgrowie) dzieciństwo spędził w Międzylesiu, gdzie uczęszczał do szkoły podstawowej, lata młodzieńcze zaś w Sokołowie Podlaskim, gdzie w 1999 r. ukończył tamtejsze Technikum Technologii Żywności. Po otrzymaniu świadectwa dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie. Święcenia diakonatu przyjął 18 czerwca 2004 r. w kościele pofranciszkańskim w Drohiczynie. Był wikariuszem w Bielsku Podlaskim, w Sokołowie Podlaskim oraz w Sterdyni. Pracę magisterską z historii Kościoła Dzieje parafii św. Antoniego Padewskiego w Ugoszczy w latach 1923-2000 napisał pod kierunkiem ks. inf. dr. Eugeniusza Beszty Borowskiego. Ukończył także kurs oficerski dla kapelanów wojskowych w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, po którym otrzymał promocję oficerską.

Doktorat, w postaci monografii książkowej pod takim samym tytułem jak doktorat, wydało w pierwszej połowie 2014 r. Drohiczyńskie Towarzystwo Naukowe, wtedy też zapoznał się z jego treścią p. Michał Kurc. Ten znany w regionie artysta-fotografik z Węgrowa (uhonorowany tytułem zasłużonego dla kultury polskiej, nadawanym przez ministra kultury) od prawie 50 lat fotografował lokalne życie społeczne oraz zabytki i archiwizował zmiany w wyglądzie Sokołowa Podlaskiego, co zaowocowało zbiorem ponad 30 tys. fotografii (część z nich jest dostępna w internecie, w autorskiej galerii „Sokołów Podlaski z tamtych lat”). Przeglądając zdjęcia zamieszczone w tekście książki-doktoratu, M. Kurc odnalazł 11 własnych zdjęć z 1981 r. Podpisy pod zdjęciami zawierały informacje: „Archiwum parafialne”, „Zbiory autora”, „Fot. ze zbiorów ABMwSP”, nigdzie zaś nie umieszczono nazwiska fotografa. Oburzony, skontaktował się listownie z ks. dr. Pawłem Grzeszkiem, zawiadamiając go o tym pominięciu i żądając wypłacenia honorarium w wysokości 9 tys. złotych – zgodnie z cennikiem Związku Polskich Artystów Fotografików. W odpowiedzi ks. Grzeszek tłumaczył się „pośpiechem przed złożeniem rozprawy doktorskiej, później książki i zwyczajną niewiedzą”, że zdjęcia archiwalne wymagają zgody autora i uwidocznienia jego nazwiska. Obiecywał, że w kolejnym wydaniach poprawi swój błąd. Niewzruszony fotografik zagroził skierowaniem sprawy do sądu w związku z jaskrawym naruszeniem jego praw autorskich, co wiązałoby się z wypłaceniem 3-krotnego odszkodowania (czyli 27 tys. zł) i pokryciem kosztów sądowych. 20 czerwca 2014 r. ks. Grzeszek podpisał ugodę pozasądową i wypłacił Michałowi Kurcowi 9-tysięczne honorarium. Dodatkowym finałem był fakt, że doktorat „znikł” ze strony internetowej UKSW. Sprawa wydała się zamknięta.

Tymczasem na początku lipca 2015 r. otrzymałem list od zaniepokojonego czytelnika interesującego się historią regionalną, który poinformował mnie, że ostatnio przypadkiem natrafił na książkę Pawła Grzeszka Dzieje parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Sokołowie Podlaskim w XIX i XX wieku . Podczas lektury odniósł wrażenie, że całe partie tekstu są mu znane z innej książki. Szybko się zorientował, że liczne fragmenty pracy ks. Grzeszka to przekopiowane części podstawowego kompendium naukowego opisującego historię Sokołowa Podlaskiego – monografii Sokołów Podlaski. Dzieje miasta i okolic , wydanej w 2006 r. pod redakcją dr. Grzegorza Ryżewskiego. Na 50 stronach doktoratu znalazł aż 37 fragmentów z zapożyczonym tekstem i przypisami.

Zaciekawiony powyższą informacją „zdobyłem” zarówno obroniony doktorat, jak i egzemplarz książki dr. Ryżewskiego. Po porównaniu wskazanych fragmentów okazało się, że przypuszczenia autora listu są prawdziwe. Ks. dr Paweł Grzeszek, przejmując obszerne fragmenty z monografii Sokołów Podlaski. Dzieje… , posługiwał się przede wszystkim parafrazą, którą często łączył z bezpośrednim zapożyczeniem, nie opatrując „pobranego” tekstu odpowiednim odnośnikiem i koniecznym cudzysłowem. Przejęte zdania są często skrócone i podzielone na dwa lub trzy krótsze fragmenty. Towarzyszy temu zmiana szyku. Autor wiernie przejmuje także zawartą w przypisach bibliografię. Podsumowując, uważam, że doszło tutaj do naruszenia praw autorskich i dysertacja ks. Grzeszka powinna znaleźć się pod lupą specjalnej komisji wydziałowej, o co publicznie apeluję do dziekana Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW, dr. hab. Tadeusza Kamińskiego. Po oficjalnym potwierdzeniu powyższych zarzutów Rada Wydziału powinna wystąpić do przewodniczącego Centralnej Komisji o wznowienie przewodu doktorskiego ks. Grzeszka i jego unieważnienie.

Sprawa habilitacji ks. Zowczaka

Jak niektórzy Czytelnicy zapewne pamiętają, na tym samym Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych UKSW od ponad 5 lat toczy się sprawa nierzetelnej habilitacji ówczesnego adiunkta, ks. dr. Jana Zowczaka (patrz: Sprawy denerwujące , FA 3/2011 oraz Wznowienie wznowionej habilitacji , FA 3/2014). Jest to jedyny przewód habilitacyjny, który Centralna Komisja wznowiła dwukrotnie, ostatni raz 16 grudnia 2013 r. Niestety, mimo pełnej świadomości Rady Wydziału, że ks. Zowczak w swojej monografii habilitacyjnej Etos nauczycieli w warunkach polskiej transformacji , wydanej przez Wydawnictwo UKSW w 2008 r., naruszył prawa autorskie wielu osób, postępowanie wznowieniowe do dzisiaj stoi w miejscu z powodu błędów kierownictwa wydziału.

Pierwszym pretekstem do odłożenia wznowienia na półkę było pismo ks. Zowczaka z 1 marca 2014 r., skierowane, po wcześniejszej rozmowie z dziekanem Kamińskim, do Rady Wydziału. Zawarto tam prośbę o zawieszenie postępowania wznowieniowego z powodu toczącego się procesu cywilnego, wytoczonego ks. Zowczakowi przez dr. Marcina Drewicza o naruszenie jego praw autorskich. Dziesięć dni później Rada Wydziału prawie jednogłośnie podjęła uchwałę nr 95/2014 o zawieszeniu postępowania wznowieniowego. W uzasadnieniu napisano, że „wprowadzenia do uchwały dokonał dziekan Kamiński. Stwierdził, że otrzymał z Biura Prawnego UKSW opinię dotyczącą zarzutów plagiatowych dotyczących ks. dr. Jana Zowczaka. Według tej opinii należy zawiesić postępowanie w przewodzie habilitacyjnym ponieważ toczy się postępowanie przed sądem. Zdaniem Biura Prawnego Rada Wydziału nie powinna podejmować żadnych kroków, dopóki nie będzie orzeczenia sądowego [tak w oryginale – MW]. Dziekan zaznaczył, że gdy sąd potwierdzi zarzuty Radzie Wydziału, nie pozostanie nic innego, jak anulować uchwałę o nadaniu stopnia doktora habilitowanego. Natomiast gdy sąd zarzutów nie potwierdzi, Rada będzie musiała procedurę wznowić”.

Należy podkreślić, że dziekan Kamiński o podjętej uchwale nie zawiadomił Centralnej Komisji, zaś argumenty Biura Prawnego są „wyssane z palca”. Kiedy o zawieszeniu postępowania wznowieniowego dowiedziało się Biuro Centralnej Komisji, 19 stycznia 2015 r. prof. Antoni Tajduś, przewodniczący CK, skierował do dziekana kategoryczny list, w którym stwierdził, że przedmiotowa uchwała jest „zasadniczo nietrafna”, czyli bezprawna. Napisał, że „zdaniem Centralnej Komisji [która jest organem nadzorującym radę wydziału w sprawach doktoratów, habilitacji i postępowań profesorskich – MW] w przedmiocie ewentualnej zawisłości postępowań wznowieniowych są one prowadzone niezależnie i równolegle w stosunku do postępowań dyscyplinarnych czy postępowań karnych przed prokuraturą i sądami karnymi i postępowań cywilnoprawnych przed sądami cywilnymi. Rada Wydziału nie jest też związana orzeczeniami komisji dyscyplinarnych, organów prokuratury czy sądów. Zgodnie z art. 29 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym rada właściwej jednostki organizacyjnej lub odpowiednio Centralna Komisja w drodze decyzji stwierdza nieważność postępowania w sprawie tytułu i stopnia, jeśli w pracy stanowiącej podstawę nadania tytułu lub stopnia osoba ubiegająca się przypisała sobie autorstwo istotnego fragmentu lub innych elementów cudzego utworu lub ustaleń naukowych. Zgodnie z powołanymi zasadami to właśnie rady wydziału lub rady naukowe i Centralna Komisja są organami do badania, a następnie stwierdzenia, czy został popełniony plagiat. Zgodnie z art. 29a ust. 2 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. w/w decyzje rad wydziału/naukowych lub Centralnej Komisji nie wyłączają odpowiedzialności dyscyplinarnej, karnej i cywilnoprawnej, co oczywiście też oznacza, że w/w postępowania są prowadzone odrębnie, a ich wyniki nie wpływają na treść orzeczenia wznowieniowego rady wydziału czy rady naukowej. Stanowisko Centralnej Komisji ma także swoje uzasadnienie w analogicznym stanowisku sądów administracyjnych”.

Dalej przewodniczący CK stwierdził z ubolewaniem, że „minęły kolejne miesiące, które nic nie wniosły do rozstrzygnięcia doniosłego problemu, jakim są poważne zarzuty natury plagiatowej. Rada Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW powinna też uwzględnić wymiar publiczny tej sprawy i jej oddźwięk w środowisku naukowym także dla samej Rady Wydziału. W tej sytuacji Centralna Komisja wnosi o natychmiastowe podjęcie zawieszonego postępowania wznowieniowego w sprawie nadania ks. Janowi Zowczakowi stopnia doktora habilitowanego i podjęcie czynności wynikających z postanowienia Centralnej Komisji z dnia 16 grudnia 2013 r.”.

Wyrok Sądu Okręgowego

4 marca 2015 r. sędzia Andrzej Sterkowicz z Wydziału IV Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie, po 3 latach toczącego się procesu, wydał wyrok w sprawie z powództwa z 2 lutego 2012 r. dr. Marcina Drewicza przeciwko ks. dr. hab. Janowi Zowczakowi o naruszenie praw autorskich. Wyrok nakazuje pozwanemu zaniechania naruszania autorskich praw osobistych M. Drewicza do utworu będącego pracą doktorską z dziedziny socjologii empirycznej pt. Etos nauczyciela liceum ogólnokształcącego we współczesnej Polsce, a zasady katolickiego wychowania , wydaną w Warszawie w 2003 r., polegającego na użyciu fragmentów w/w utworu przez pozwanego Jana Zowczaka w książce pt. Etos nauczycieli w warunkach polskiej transformacji poprzez wycofanie z obiegu wszystkich egzemplarzy obu wydań jego utworu. Jednocześnie sędzia nakazał ks. Janowi Zowczakowi wydanie pisemnego oświadczenia, w którym przeprasza dr. Marcina Drewicza za to, że w swojej książce habilitacyjnej dopuścił się plagiatu istotnych fragmentów rozprawy doktorskiej M. Drewicza oraz dążył do uzyskania stopnia doktora habilitowanego, przedstawiając w/w książkę zawierającą fragmenty tekstu jako podstawę do uzyskania tego stopnia.

Oświadczenie powinno znajdować się przez miesiąc od daty prawomocnego wyroku na stronie internetowej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz na głównej stronie internetowej Instytutu Socjologii UKSW. Na koniec wyrok zasądza kwotę 20 tys. zł na rzecz powoda Marcina Drewicza tytułem odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny.

Nie kijem go, to pałką

Po otrzymaniu pisma przewodniczącego CK Rada Wydziału, uchwałą z 30 marca 2015 r., powołała dwóch recenzentów wznowionego postępowania: prof. dr hab. Krystynę Szafraniec z UMK w Toruniu oraz dr. hab. Krzysztofa Wieleckiego, prof. UKSW. Z kolei Centralna Komisja pismem z 5 maja 2015 r. poinformowała dziekana Kamińskiego o kolejnych dwóch recenzentach wyznaczonych przez Sekcję Nauk Humanistycznych CK. Byli to: dr hab. Maria Zahorska Bugaj z Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr hab. Anna Kubiak z Uniwersytetu Łódzkiego.

Tymczasem 7 czerwca 2015 r. ks. dr hab. Jan Zowczak skierował do Rady Wydziału kolejne pismo, w którym zakomunikował, że „w nawiązaniu do wcześniejszych ustaleń z Panem Dziekanem wycofuję swój wniosek o nadanie stopnia doktora habilitowanego i wnoszę o umorzenie postępowania w przedmiocie mojej habilitacji. Wniosek motywuję względami osobistymi i wynikłą w ostatnim czasie poważną sytuacją zdrowotną, która wymaga ode mnie bezwarunkowego skupienia się na podjęciu leczenia”. Na końcu habilitant poprosił, aby uchwała w jego sprawie zapadła po zakończeniu roku akademickiego.

Rada Wydziału na posiedzeniu 22 czerwca 2015 r., opierając się na art. 105 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego, umorzyła postępowanie wznowieniowe, uważając, że może to zrobić, jeśli wystąpi o to strona, na której żądanie postępowanie zostało wszczęte, a nie sprzeciwiają się temu inne strony, oraz gdy nie jest to sprzeczne z interesem społecznym.

Komentując tę uchwałę i rolę dziekana Kamińskiego, muszę stwierdzić, że jest to rażące naruszenie prawa. Organem, który wydał postanowienie o wznowieniu postępowania habilitacyjnego w przewodzie habilitacyjnym dr. Jana Zowczaka. jest Centralna Komisja, postępowanie zostało wznowione z urzędu w wyniku wcześniejszego wniosku m.in. dr. Marcina Drewicza. Należy zwrócić uwagę, że ks. Janowi Zowczakowi, uchwałą RW z 13 czerwca 2011 r., prawomocnie nadano stopień doktora habilitowanego i nie może on wycofać swojego wniosku z 2 lutego 2009 r., otwierającego przewód habilitacyjny, bowiem postępowanie habilitacyjne w tej sprawie zostało prawnie zakończone nadaniem stopnia.

W odrębnym i nowym, wznowionym przez Centralną Komisję postępowaniu habilitacyjnym ks. dr hab. Jan Zowczak nie jest stroną do czasu zakończenia tego postępowania stosowną uchwałą Rady Wydziału. Z tego powodu nie mógł wnioskować o umorzenie postępowania wznowieniowego (które jest niezaskarżalne i musi być przeprowadzone do końca), zaś Rada Wydziału nie jest organem, który miał prawo je umorzyć. De facto – Centralna Komisja jest w posiadaniu opinii prawnej, którą na potrzeby innego postępowania wznowieniowego napisał profesor prawa z UKSW. Stwierdzono w niej, że nawet CK nie jest w stanie w takim przypadku własnego postępowania umorzyć. Z tego powodu, tak jak podkreślił przewodniczący Centralnej Komisji w swoim piśmie do dziekana Kamińskiego z 19 stycznia 2015 r., obowiązkiem Rady Wydziału jest potwierdzenie plagiatu i unieważnienie własnej uchwały z 13 czerwca 2011 r. o nadaniu stopnia doktora habilitowanego ks. Janowi Zowczakowi. Innej możliwości prawnej nie ma.

Dodatkowo chciałbym stwierdzić, że ewentualne umorzenie wznowienia z powodu plagiatu i pozostawienie plagiatora z ważnym dyplomem doktora habilitowanego jest sprzeczne z interesem społecznym. Tego nie chciał zauważyć zarówno dziekan Tadeusz Kamiński, jak 32 członków Rady Wydziału głosujących „za umorzeniem”. Tylko jeden sprawiedliwy sprzeciwił się tej uchwale!

Mam nadzieję, że Centralna Komisja uzna, iż uchwała nr 207/2015 nie ma podstaw prawnych, recenzenci późną jesienią dostaną wreszcie materiały sprawy i wydadzą nowe opinie. Jednak kolejne miesiące zostaną zmarnowane, aby ks. Zowczak mógł ewentualnie nadal pracować jako samodzielny nauczyciel akademicki w jednej z mazowieckich szkół wyższych czy też wyższych seminariów duchownych. Cała sprawa pokazuje również poziom rzetelności instytucjonalnej dużego wydziału historyczno-socjologicznego poważnej warszawskiej uczelni, który od połowy 2009 r. nie jest w stanie poradzić sobie z jaskrawym przypadkiem plagiatu.

Wieści z Wrocławia

W grudniu 2014 r. opisałem sprawę naruszenia praw autorskich doktoranta, dr. Jakuba Żurka (patrz: Przepisane z pośpiechu , FA 12/2014), przez recenzenta jego doktoratu, dr hab. Małgorzatę Masternak-Kubiak, profesora prawa konstytucyjnego UWr i sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w jej książce profesorskiej. Sprawa znalazła swój finał w Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej UWr (UKD), a rektor Marek Bojarski, zgodnie z wymogami prawa, powiadomił Prokuraturę Rejonową Wrocław-Stare Miasto. W pierwszym orzeczeniu UKD z 4 kwietnia 2014 r. uznano winę obwinionej i ukarano ją naganą. Prof. Masternak-Kubiak odwołała się od tego orzeczenia do Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej przy Radzie Głównej w Warszawie, która uchyliła zaskarżone orzeczenie i zwróciła je do ponownego rozpatrzenia. Nowy skład UKD (przewodnicząca: prof. dr hab. Jolanta Zakrzewska-Czerwińska z Wydziału Biotechnologii UWr, dr hab. Urszula Bonter, prof. nadzw. z Wydziału Filologii oraz student Grzegorz Zajączkowski z Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych) w orzeczeniu dyscyplinarnym z 30 kwietnia 2015 r. ponownie uznał obwinioną za winną i orzekł karę nagany. Zdaniem Komisji Dyscyplinarnej, wprowadzenie w błąd co do autorstwa fragmentu utworu jest przykładem nierzetelności naukowej i uchybia godności zawodu nauczyciela akademickiego. W uzasadnieniu podkreślono, że dr hab. Masternak-Kubiak jest nie tylko profesorem Uniwersytetu Wrocławskiego, ale i sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego, co szczególnie zobowiązuje ją do wyczulenia na sprawy związane z rzetelnością w badaniach naukowych. W wymiarze ogólnym nierzetelne praktyki godzą w dobre imię Uniwersytetu Wrocławskiego i w sposób nieodwracalny podważają zaufanie studentów i doktorantów do tej instytucji naukowej. Zdaniem komisji, szczególnie naganne jest to, że sprawa dotyczy relacji recenzent-doktorant, oraz że monografia obwinionej pt. Odesłania do prawa międzynarodowego stanowi podstawę do uzyskania tytułu profesora belwederskiego, stąd powinna być dziełem oryginalnym i polemicznym. Orzeczenie nie jest prawomocne, bowiem prof. Masternak-Kubiak odwołała się od niego.

Pod prokuratorskim dywanem

Należy dodać, że 16 czerwca 2014 r. prokurator Małgorzata Dziewońska z Prokuratury Rejonowej Wrocław-Stare Miasto umorzyła postępowanie wyjaśniające wobec dr hab. Małgorzaty Masternak-Kubiak z powodu niestwierdzenia przestępstwa plagiatu. Dokument ten ma liczne wady prawne i narusza prawo. Ponieważ Małgorzata Masternak-Kubiak jest czynnym sędzią NSA, obejmuje ją immunitet sędziowski, bez zrzeczenia się czy też uchylenia którego żaden prokurator nie może prowadzić postępowania. Po drugie, w uzasadnieniu umorzenia prokurator Dziewońska oparła się głównie na zeznaniach zainteresowanej, nie powołała biegłego, jak również nie przesłuchała osoby pokrzywdzonej, którą jest dr Jakub Żurek, prawnik i adwokat z zawodu. Wbrew prawu, postanowienie o umorzeniu dochodzenia nie zostało przesłane do pokrzywdzonego, który ma prawo je zaskarżyć. Co więcej, pełny tekst postanowienia, wraz z uzasadnieniem, nie został przesłany do rektora Uniwersytetu Wrocławskiego, który był stroną zawiadamiającą i jako instytucji państwowej przysługiwało mu także odwołanie.

Z kolei dziekan Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii UWr., gdzie toczy się postępowanie profesorskie, nie powiadomił Centralnej Komisji o stwierdzeniu naruszenia praw autorskich w książce profesorskiej, co powinno skutkować przerwaniem postępowania. Członkiem Sekcji Humanistycznej CK jest prof. dr hab. Roman Marek Hauser z Wydziału Prawa i Administacji UAM, który jest prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Centralna Komisja jest częstą stroną przed WSA i NSA, stąd, moim zdaniem, funkcja członka CK jest niewątpliwym konfliktem interesów dla prezesa NSA i powinien on bezzwłocznie z niej zrezygnować. Jednocześnie publicznie zwracam się do prezesa NSA o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego NSA, dr hab. Małgorzaty Masternak-Kubiak, w związku z naruszeniem praw autorskich dr. Jakuba Żurka. Sędziowie nie stoją ponad prawem!

Marekwro@gmail.com
Wynagrodzenie autorskie sfinansowane zostało przez Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi Twórców Dzieł Naukowych i Technicznych KOPIPOL z siedzibą w Kielcach z opłat uzyskanych na podstawie art. 20 oraz art. 20¹ ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.