Piękna przygoda

Marian Nowy


To świetnie, że Michał dostał tę nagrodę. Zasłużył sobie na nią całym swym życiem! – cieszy się prof. Zygmunt Kolenda, wieloletni przyjaciel prof. Hellera. Ks. prof. Michał Heller z Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, został pierwszym polskim laureatem Nagrody Templetona, przyznawanej za przerzucanie pomostów między nauką a religią.

Nagroda została ufundowana w 1972 r. przez brytyjskiego przedsiębiorcę i filantropa Sir Johna Templetona początkowo pod nazwą „Nagroda Templetona za postęp w religii”. W 2001 r. zmieniono jej nazwę na „Nagroda Templetona za postęp w badaniach lub odkryciach w dziedzinie rzeczywistości duchowej”. Pierwszą laureatką Nagrody Templetona była Matka Teresa z Kalkuty. W ostatnich latach otrzymywali ją głównie naukowcy i myśliciele, m.in.: Charles Taylor – filozof (2007), John D. Barrow – kosmolog (2006), Charles H. Townes – fizyk (2005).

O przyznaniu nagrody prof. Hellerowi poinformowano w środę 12 marca w Nowym Jorku, w dniu urodzin laureata. Jak podała przyznająca nagrodę Fundacja Templetona, ks. prof. Heller przez ponad 40 lat rozwijał niezwykle oryginalne koncepcje na temat genezy i przyczyn powstania wszechświata. W komunikacie dla prasy napisano, iż profesor Heller „zdobył pozycję międzynarodowego autorytetu wśród kosmologów i fizyków swoimi pracami na temat unifikacji ogólnej teorii względności i mechaniki kwantowej, metod geometrycznych w fizyce relatywistycznej oraz filozofii i historii nauki”.

Kosmolog, filozof, teolog

Znane jest twierdzenie prof. Hellera, że zarówno nauka, jak i religia są dla człowieka bardzo cenne, a tylko jedna z nich, bez drugiej, bardzo traci na znaczeniu. Nauka daje nam wiedzę o wszechświecie, o społeczeństwie i człowieku. A religia daje nam poczucie sensu. – Nauka jest piękną przygodą, nie tylko dla uczonych, ale dla całej ludzkości. Ale naukę warto uprawiać tylko wtedy, gdy żyje się w środowisku sensu – mówi prof. Heller.

– Nagroda Templetona jest przyznawana za zasługi w budowaniu pomostów między naukami przyrodniczymi a filozofią i teologią i szukanie wartości duchowych. Ksiądz prof. Heller poświęcił temu całe życie. Jest pełnokrwistym naukowcem, kosmologiem, znanym w świecie, a równocześnie filozofem i teologiem – powiedział ks. prof. Stanisław Wszołek, dziekan Wydziału Filozoficznego PAT, podczas konferencji prasowej zwołanej tego samego dnia w Krakowie.

Zdaniem ks. dr. Zbigniewa Liany z Katedry Filozofii Przyrody PAT, ks. Heller potrafi zgromadzić wokół siebie naukowców zarażonych przez niego bakcylem poszukiwań filozoficznych i poszukiwań relacji między nauką a wiarą, nie ukrywając przy tym niewygodnych problemów. Przypomniał, że ks. Heller był jedną z osób, które postulowały ponowne rozpatrzenie problemu Galileusza czy sporu o teorię ewolucji.

Mimo iż prof. Heller ma wielu zwolenników, to zdaniem prof. Wszołka nie ma on uczniów w ścisłym znaczeniu tego słowa: – Bo są przy nim albo przedstawiciele nauk ścisłych – ale oni nie nadążają za jego myśleniem na polu filozofii, teologii i humanistyki – albo stoją przy nim filozofowie i teolodzy – ci zaś nie nadążają za jego matematycznym myśleniem.

Zamiast CV

Urodził się w Tarnowie 12 marca 1936 r. Jako dziecko wraz z rodziną został wywieziony na Sybir. Do Polski wrócił w 1946 r. W wieku 17 lat wstąpił do seminarium duchownego w Tarnowie i w 1959 r. przyjął święcenia kapłańskie. W tym samym roku otrzymał dyplom magistra teologii w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1965 r. zrobił magisterium, a w rok później doktorat z filozofii. W 1969 r. został docentem w KUL.

Wykładał za granicą, m.in. w Uniwersytecie Katolickim w Leuven w Belgii i w Oxfordzie w Anglii. Od 1985 r. wykłada i prowadzi studia w dziedzinie fizyki, logiki, filozofii i teologii w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i Tarnowie. Jest w komitecie wspierającym utworzenie akademii tarnowskiej, uczelni typu akademickiego.

Jest członkiem m.in. Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego, Papieskiej Akademii Nauk, Polskiej Akademii Umiejętności, Polskiego Towarzystwa Fizycznego, Polskiego Towarzystwa Astronomicznego, a także International Society for General Relativity and Gravitation, European Physical Society, Center for Theology and the Natural Science.

Jak Pan przyjął wiadomość o przyznaniu nagrody prof. Hellerowi? – zapytaliśmy prof. Władysława Stróżewskiego, filozofa, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, członka Polskiej Akademii Umiejętności.

– Z radością! I to była moja pierwsza reakcja. Znam Michała Hellera od dość dawna. Ogromnie go cenię za jego wiedzę. Przede wszystkim za umiejętność łączenia nauk szczegółowych – fizyki czy kosmologii – z refleksją filozoficzną czy religijną. To jest nadzwyczajna zdolność. Myślę, że ta nagroda należała mu się jak najbardziej. Źle się dzieje, że to wydarzenie nie było nagłośnione przez media w sposób największy z możliwych – to jest przecież ogromne osiągnięcie polskiego uczonego! Trochę się dziwię, że wyniki sportowe rozgłaszane są na wszystkie strony świata, a tak wielkie osiągnięcie przechodzi w mediach bez większego wrażenia.

Jak Pan zapamiętuje Michała Hellera?

– Michała Hellera pamiętam także z seminariów organizowanych przez prof. Jerzego Janika w Castel Gandolfo, gdy uczeni spotykali się z papieżem Janem Pawłem II. Wszystko, co mówił było bardzo interesujące, pobudzające do myślenia, do dyskusji. A przede wszystkim ważne! Poza tym, to też trzeba powiedzieć – jest miłym, sympatycznym, przyjacielskim człowiekiem. To jedna z tych osób, które można lubić, mieć do nich zaufanie. To jest istotne.

Winnetou i Old Shatterhand

Świerczków – tak nazywała się podtarnowska wieś, gdzie decyzją rządu z 12 marca 1927 roku postanowiono wybudować Państwową Fabrykę Związków Azotowych. I tak się stało. Powstała fabryka, zaplecze mieszkaniowe i socjalne, nowa dzielnica przemysłowa. Ponieważ inicjatorem budowy zakładów był chemik, prezydent RP Ignacy Mościcki, dzielnica otrzymała nazwę na jego cześć.

I właśnie tam, w Tarnowie−Mościcach, 12 marca 1936 roku urodził się Michał Heller. Tamże, w tym samym roku i miesiącu przyszedł na świat Zygmunt Kolenda. Dziś Zygmunt Kolenda, prof. AGH, członek PAU, działacz Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” opowiada, jak to było naprawdę. Połączyła ich szkoła. Los sprawił, iż posadzono ich w jednej ławce. Tak zaczęła się przyjaźń. Najpierw miała wymiar, jak to w tym wieku, dziecinny. – Hellerowie mieli piękny dom z dużym ogrodem. Po szkole szliśmy do Michała i odrabialiśmy lekcje. A potem przeobrażaliśmy się w Indian. Michał był Winnetou, ja byłem Old Shatterhandem. Razem walczyliśmy z Komanczami.

Będąc w liceum zmienili zainteresowania. Posiedli umiejętność tańca, wobec czego rodzice Michała pozwolili zorganizować im w domu sylwestra, oczywiście pod okiem babci...

– Michał był bardzo spokojnym chłopcem, zrównoważonym, i ten spokój wpływał na atmosferę w klasie. Razem czytaliśmy książki, dyskutowaliśmy. Wiedzieliśmy, że po maturze Michał pójdzie do seminarium. O tym się nie mówiło, to się czuło.

Tak też się stało. Spotykali się w Tarnowie tylko w czasie wakacji. A potem, już po studiach, w Krakowie. Michał był w PAT, Zygmunt w AGH. Na początku lat 60. opublikowali w zeszytach KUL artykuł o modelach kosmologicznych (za co „dostało się” Kolendzie od sekretarza partii w AGH, że współpracuje z księdzem), a w czasie stanu wojennego wraz z prof. Andrzejem Fulińskim i ks. prof. Józefem Życińskim przygotowywali dla papieża oceny sytuacji w kraju (za co otrzymywali listy z podziękowaniem). Teraz spotykają się na posiedzeniach w Polskiej Akademii Umiejętności.

„Przestrzenie Księdza Cogito”

Gdy prof. Heller skończył 60 lat, dedykowano mu księgę pamiątkową Przestrzenie Księdza Cogito. We wprowadzeniu do księgi ks. Józef Życiński napisał: „W moich osobistych więzach przyjaźni i refleksji miałem szczęście spotkać dwie osoby, które całe życie przepoiły konsekwentnym poszukiwaniem prawdy. Pierwszą z nich był ks. prof. Kazimierz Kłósak, legendarna postać krakowskiego środowiska – znana zarówno z nowatorskich propozycji filozoficznych, jak i z życiowej postawy, w której nie było ani cienia troski o wartości przykuwające uwagę osób sprytnych i zaradnych. Kłósak, który nie chciał obchodzić imienin, gdyż uważał to za stratę czasu należnego filozofii, zaś wakacje redukował do dwudniowej wizyty u przyjaciół, pozostaje w swej abnegacji bliski Hellerowi, który dojeżdżając z Tarnowa do Krakowa potrafi w pociągu napisać rozdział kolejnej książki albo rozwiązać skomplikowany problem dotyczący struktury przestrzeni wiązkowych.”

Michał Heller mieszka w Tarnowie, w niewielkim mieszkaniu w bloku, które przez lata dzielił ze swoją siostrą.

Nagroda Templetona, w wysokości 1,6 mln dolarów, to najwyższa nagroda indywidualna dla naukowca. Jej wręczenie odbędzie się 7 maja w Buckingham Palace w Londynie. Prof. Heller poinformował, że nagrodę pieniężną chce przekazać na rzecz powołania w Krakowie Centrum im. Kopernika, którego zadaniem będzie prowadzenie badań na obszarze nauki i teologii.